Aruba – jak zaplanować pobyt i co warto wiedzieć przed przyjazdem

Na Arubie mieszka zaledwie 116 tys. osób, ale rocznie przez wyspę przewija się ponad milion turystów. Piękna pogoda przez cały rok, czyste, piaszczyste plaże i zadbana infrastruktura sprawiają, że to bardzo przyjemne miejsce do spędzenia wakacji. Aruba jest szczególnie popularna wśród obywateli USA. W tym wpisie zebrałam praktyczne informacje o wyspie, które pomogą przygotować się do wyjazdu. Dowiecie się w jakim języku się porozumiemy, która plaża na Arubie jest najlepsza do opalania, która do snorkelingu, a która do kitesurfingu. No i najważniejsze, co i gdzie zjeść?

Aruba jest autonomiczną częścią Królestwa Niderlandów dlatego jest tu wiele wpływów Niderlandzkich. Od nazw ulic po jedzenie znaleźć tu można wiele Holenderskich akcentów. Jeśli interesuje Was historia Aruby to opisałam ją w poprzednim poście. Dowiecie się z niego skąd wzięła się tu ta interesująca mieszanka kultur i wpływów.

Polecam też dwie strony bardzo przydatne do planowania podróży na Arubę, obie po angielsku: aruba.com i visitaruba.com. Z nich korzystałam planując podróż i pisząc ten post.

Informacje z lutego 2022.

Spis treści

  1. Koszt wyjazdu
  2. Pogoda
  3. Dojazd
  4. Ceny i zakupy
  5. Gniazdka
  6. Waluta
  7. Język
  8. Karta SIM
  9. Plaże na Arubie
  10. Pamiątki
  11. Transport
  12. Jedzenie

Koszt wyjazdu

My spędziliśmy na Arubie 21 dni i był to pobyt stosunkowo niskobudżetowy. Zatrzymaliśmy się w prywatnym mieszkaniu w stolicy wyspy Oranjestad, wynajętym przez Airbnb (Marinero Apartament). Można znaleźć trochę tańsze lokale na Arubie, ale zależało nam, żeby być blisko głównej stacji autobusowej, by móc swobodnie poruszać się bez samochodu.

Samochód wypożyczyliśmy łącznie na dwa dni, resztę czasu przemieszczaliśmy się pieszo lub transportem publicznym. Głównie gotowaliśmy sami, restauracje odwiedziliśmy dwa razy. Próbowaliśmy też kilku lokalnych specjałów z małych barów. Z płatnych rozrywek między innymi wypożyczyliśmy sprzęt do windsurfingu i zapłaciliśmy za wjazd do Parku Narodowego Arikok.

Mimo oszczędności koszt wyjazdu na 3 tygodnie wyniósł łącznie 3,7 tys. dolarów za dwie osoby (w tym noclegi $2156, loty $786, jedzenie $573 i rozrywka $224). Dzienny koszt pobytu na Arubie (włączając loty) to 90 dolarów za osobę. Aruba do najtańszych miejsc wyjazdowych nie należy, dlatego z Polski radziłabym przyjechać tu z biurem podróży.

Pogoda na Arubie

Aruba jest poza pasem huraganów na Karaibach, więc zagrożenie tym zjawiskiem jest raczej niewielkie. Klimat w porównaniu z innymi wyspami karaibskimi jest bardziej suchy. Temperatura przez cały rok jest stała, około 28 stopni w dzień i 24 w nocy. Aruba jest bardzo wietrzna i bywa trochę pochmurna przez co może się wydawać, że słońce słabiej grzeje. Jest to bardzo zwodnicze. Nawet gdy słońce jest za chmurami, możemy się zbyt mocno opalić. Może też czasem przelotnie pokropić, ale deszcz jest tu zazwyczaj krótki i ciepły.

Dojazd

Na Arubę dostaniecie się samolotem. Ląduje tu wiele różnych linii lotniczych: American, Delta, United, JetBlue, Southwest, Spirit, KLM, TUI Netherlands. Pełną listę znajdziecie na stronie visitaruba.com. Ze Stanów jest wiele tanich połączeń z Miami. Lecąc z Polski najlepiej na Arubę wybrać się z biurem podróży, jest o wiele taniej niż przy planowaniu takiej wycieczki samemu. Jeśli jednak zdecydujecie się na samodzielną podróż to najlepsze oferty mają linie KLM, tylko jedna przesiadka z Polski, koszt lotu w dwie strony to około 4,5 tys. złotych.

Na wyspę można dopłynąć też statkiem wycieczkowym. Jest wiele rejsów po Karaibach, które w swoim programie mają Arubę, zazwyczaj zatrzymują się tu na jeden lub dwa dni. Aruba jest niewielka, więc tyle czasu w zupełności wystarczy, żeby zobaczyć najważniejsze miejsca. Przy wyjściu z portu na turystów czekają kierowcy oferujący jednodniowe przejażdżki autobusem po wyspie, z których usług warto skorzystać.

Ceny i zakupy

Ceny na Arubie są dość wysokie. Za obiad w tańszej restauracji dla jednej osoby zapłacimy około 20 dolarów. Małe piwo w barze przy plaży kosztuje około 6 dolarów, a frytki 5 dolarów. Chleb w sklepie to koszt około 2 dolarów.

Na wyspie jest jeden wielki supermarket Super Food Plaza, w którym znajdziecie wszystko, w tym mnóstwo produktów z Europy i USA. Super Food Plaza dowozi zakupy bezpłatnie do domu, więc jeśli planujecie dłuższy pobyt i zamierzacie sami gotować, możecie zrobić zakupy przez internet.

Jest też wiele mniejszych marketów, najczęściej prowadzonych przez Azjatów, które są dobrze zaopatrzone. Większość sklepów na Arubie jest zamknięta w niedziele!

Gniazdka

Gniazdka są tu takie jak w USA, w niektórych hotelach są też takie jak w Polsce. Na wszelki wypadek lepiej przywieźć ze sobą uniwersalną przejściówkę.

Waluta

Walutą Aruby jest florin arubański, który wprowadzono na wyspie w 1986 roku. 1 florin (AWG) to około 2,2 PLN lub 0,56 USD. Walutą powszechnie akceptowaną jest również dolar amerykański.

Moneta 50 centów ma ciekawy, kwadratowy kształt.

Język na Arubie

Językiem jakim posługiwano się na Arubie przed kolonizacją był caquieto. To język wywodzący się z południowej Ameryki, należący do grupy języków arawackich.

Od 2003 roku oficjalnym językiem urzędowym obok niderlandzkiego jest papiamento. Papiamento to język kreolski czyli mieszanka hiszpańskiego, niderlandzkiego i portugalskiego. Używają go wszyscy mieszkańcy wyspy. Zastąpił pierwotny język arawacki około 1800 roku. Z języka caquieto w obecnym zachowało się 200 słów i 150 nazw własnych.

Oprócz papiamiento i niderlandzkiego większość mieszkańców wyspy porozumiewa się w językach angielskim i hiszpańskim.

Słowniczek polsko-arubiański:
Bon bini! = Witam!
Bon dia. / Bon tardi. / Bon nochi. = Dzień dobry (rano). / Dzień dobry (po południu). / Dobry wieczór.
Con ta bai? = Jak się masz?
Mi ta bon! = Mam się dobrze.
Danki. = Dziękuję.
Aruba ta dushi! = Aruba jest urocza!

Karta SIM

Stanowisko firmy Setar na lotnisku na Arubie.

Jeśli zamierzacie zostać tu na trochę dłużej warto zaopatrzyć się w kartę SIM. Na wyspie jest dwóch operatorów Setar i Digicel, których oferty są bardzo podobne. My skorzystaliśmy z usług firmy Setar, bo była korzystniejsza na nasz miesięczny pobyt.

Kart SIM na Arubie nie trzeba rejestrować, należy jedynie mieć telefon ze zdjętą blokadą SIM. Koszt karty Setar to 20 dolarów, Digicel kosztuje 15 dolarów. Doładowanie na 30 dni ważności karty kosztowało kolejne 24 dolary w tym jest 5 GB Internetu. (Nam w zupełności wystarczył, mieliśmy Wifi w mieszkaniu, więc na zewnątrz był do sytuacji awaryjnych i kontaktu). Stanowiska Setar i Digicel można znaleźć na lotnisku i w kilku miejscach na wyspie.

Plaże na Arubie

Eagle Beach i słynne drzewa Divi.

Plaże kąpielowe zlokalizowane są po zachodniej stronie wyspy, ta część Aruby jest spokojniejsza. Są tu piaszczyste plaże i łagodne fale. Plaże we wschodniej części są od strony otwartego oceanu i są bardzo niebezpieczne. Wysokie fale i silny nurt sprawiają, że kąpiel jest tu niemożliwa, nawet dla bardzo doświadczonych pływaków.

Najlepsze do pływania i odpoczynku

Najbardziej popularna i największa jest Eagle Beach, woda jest tu płytka, piasek biały i miękki. Wokół dużo barów z napojami i jedzeniem.

Ja bardzo lubię Surfside Beach. Nie była bardzo tłoczna i można obserwować z niej lądujące samoloty i odpływające statki wycieczkowe. Przy samym brzegu jest dużo pięknych drzew.

Jedna z popularniejszych plaż, bardzo płytka i ponoć dobra dla rodzin to Baby Beach, niestety do niej dojazd możliwy jest tylko samochodem bądź taksówką. Do prawie wszystkich pozostałych plaż na wyspie dobrych do kąpieli można dojechać transportem publicznym.

Parasole i leżaki na większości plaż są płatne ceny zaczynają się od 6 dolarów za leżak i 6 za parasol (tyle zapłaciłam na plaży Surfside Beach). Zdarzają się miejsca, gdzie parasole są bezpłatne, np. Baby Beach, Boca Catalina. Bezpłatne są często takie drewniane, zamontowane na stałe, z dachem z trawy.

Najlepsze do sportów wodnych

Plażą idealną do windsurfingu i kitesurfingu jest Hadicuri Beach. Można tu wypożyczyć sam sprzęt, ale także zamówić lekcję z instruktorem. To idealne miejsce do stawiania pierwszych kroków i spróbowania swoich sił w tych sportach. Wiatr jest silny, woda ciepła i przejrzysta, dno raczej piaszczyste, jest też w miarę płytko. Za wypożyczenie sprzętu do windsurfingu zapłaciliśmy 45 dolarów za dwie godziny od osoby.

Najlepsza plaża do snorkelingu

Najwięcej rybek niedaleko od brzegu, a nawet przy odrobinie szczęścia żółwie, zobaczycie na plaży Boca Catalina. To niewielka plaża, ale najlepsze miejsce do uprawiania snorkelingu. Trzeba tylko uważać, żeby nie wpaść na skały. Nie ma tu wypożyczalni, więc sprzęt trzeba przynieść swój, albo wypożyczyć gdzieś indziej. Oddalona kilka minut spacerem jest plaża Arashi, gdzie znajdziecie bar, w którym można zamówić coś do jedzenia i picia.

Pamiątki

Obok standardowych magnesów i pocztówek najlepszą pamiątką z Aruby są kosmetyki z aloesem. Uprawa aloesu stanowiła przez ponad 100 lat główny dochód mieszkańców wyspy i do dziś są bardzo związani z tą rośliną. Kosmetyki można kupić przy okazji wizyty w Muzeum Aloesu, na terenie wyspy jest poza tym kilka innych sklepów o nazwie Aruba Aloe z lokalnymi kosmetykami. Można kupić je też przez Internet, jeśli nie wybieracie się na Arubę, a lubicie aloes. Link do sklepu tutaj.

Można przywieźć też ze sobą karaibskie ciastko Tortuga. Występują w kilku wariantach smakowych. Oryginalny przypomina babkę piaskową z dodatkiem orzechów, bardzo nasączoną rumem. Całkiem smaczne i bardzo ładnie zapakowane, więc dobre na prezent.

Najwięcej stoisk z pamiątkami znajduje się wokół portu w Oranjestad, tam jednak ceny są dość wysokie i skierowane do turystów wysiadających na chwilę ze statku, którzy nie mają czasu rozejrzeć się po wyspie. Tańsze magnesy i pamiątki znajdziecie w sklepikach przy ulicy Havenstraat za hotelem Renaissance.

Karaibskie ciasta Tortuga są całkiem smaczne, ale cena 9 dolarów za małe ciasteczko jest dość wysoka.

Transport

Wypożyczenie auta

Na Arubie w niektórych miejscach na drogach kończy się asfalt. Trzeba bardzo ostrożnie jechać, by nie uszkodzić auta.

Najlepiej poruszać się po Arubie wypożyczonym samochodem. Na wyspie jest mnóstwo wypożyczalni, z których usług można skorzystać. Należy jednak rezerwować auta z lekkim wyprzedzeniem, minimum 5 dniowym. Koszt zwykłego auta zaczyna się od około 50 dolarów za dzień.

Po wyspie można poruszać się też jeepem czy quadem, które również są możliwe do wypożyczenia. Ich cena jest wyższa, ale dojadą w miejsca, w które zwykły samochód nie może dotrzeć, np. naturalne baseny na terenie parku narodowego.

Przemieszczając się po Arubie autem trzeba bardzo uważać na psy wałęsające się przy drogach oraz węże, które lubią wygrzewać się na asfalcie.

Arubus – arubański autobus

W wiele miejsc na wyspie można dojechać autobusem. Praktycznie wszystkie plaże kąpielowe są dostępne transportem publicznym. Główny przystanek znajduje się w Oranjestad i stąd odchodzą autobusy na południe i północ wyspy. Bilety można kupić zawsze u kierowcy, trzeba mieć tylko w miarę niewielkie nominały, może się zdarzyć, że kierowca nie będzie miał wydać reszty z 20 dolarów. Można płacić we florinach i dolarach. Bilet w jedną stronę kosztuje 4,5 AWG lub 2,75 USD.

Rozkład jazdy i trasy znajdziecie na stronie przewoźnika. Żeby zatrzymać autobus wystarczy pomachać. Poza miastem zatrzymują się na żądanie w dowolnym, dogodnym miejscu. Mapy Google pokazują schematycznie niektóre przystanki, ale raczej nie trzeba się nimi sugerować.

Rowery

Aruba jest w miarę płaska, jest tu też dużo ścieżek rowerowych, więc wydaje się idealna do jazdy rowerem. Niestety ceny są dość wysokie, wyższe niż przy wypożyczeniu auta. Za jeden dzień trzeba zapłacić powyżej 50 dolarów za rower, czyli tyle co za samochód, w którym zmieścimy więcej niż jedną osobę. Są też rowery miejskie, ale ich cena powala. Kosztują 69 dolarów za dzień.

Hulajnogi

Na wyspie widziałam też elektryczne hulajnogi, które tutaj nazywają się Evikes, ale są obsługiwane przez znaną na świecie firmę Bird. Żeby z nich skorzystać należy pobrać na telefon aplikację. Więcej informacji na tej stronie. Koszt miesięczny korzystania z pojazdu to 80 dolarów.

Jedzenie i restauracje

Na Arubie można bezpiecznie pić wodę z kranu. W kuchni wyspy dania karaibskie łączą się z niderlandzkimi. Porcje w restauracjach są zazwyczaj ogromne. Podstawą diety są oczywiście ryby i owoce morza. Jednym z najstarszych tradycyjnych dań jest Calco Stoba (ang. conch stew), czyli potrawka z występującego tu ślimaka morskiego. Ślimaki podawane w restauracjach nie są chwytane dziko tylko hodowlane, ponieważ gatunek ten, występujący naturalnie w przyrodzie, jest objęty ochroną.

Niektóre potrawy z Aruby:
Pastechi
– coś pomiędzy empanadą i smażonym pierogiem. Niedroga i smaczna przekąska. Serwują je jako przystawki w większości karaibskich restauracji, ale ja polecam spróbować tych z baru The Pastechi House przy Main Street, są tu przepyszne opcje wegetariańskie, polecam szczególnie chop soy i samosa.
Pan Bari – to tutejszy niderlandzki chlebek, który według mnie jest słoną wersją amerykańskich pankejków, w niektórych restauracjach serwowany jako przystawka.
Funchi – smażona polenta, rodzaj karaibsko-niderlandzkich frytek, czasem serwowany jako dodatek do dania.
Smażone Platany – najbardziej karaibskie jedzenie, podawany wszędzie jako dodatek do dania, można też zamówić osobno, na plaży, zamiast frytek.
Sos orzechowy – musicie koniecznie spróbować tutejszego sosu orzechowego, podawanego zazwyczaj z grillowanym szaszłykiem z kurczaka (ja jadłam go ze smażonymi platanami).
Keeshi Yena – ser zapiekany z dobrze przyprawionym mięsem, orzechami nerkowca i rodzynkami.
Cabrito stoba – potrawka z kozy, kozina jest jednym z popularniejszych mięs na wyspie, jednak to danie tylko dla odważnych. Ma bardzo intensywny smak.
Kesio – tutejszy karmelowy deser, który jest podobny do hiszpańskiego flanu

Polecam bardzo restaurację The Old Cunucu House Aruba, gdzie jadłam przepyszny karaibski deser Peanut Butter Cup. To gorące mleko orzechowe w filiżance, serwowane z bardzo korzennym, miękkim ciastem. Mają tu również kilka opcji dań wegetariańskich, między innymi, tradycyjne danie Keeshi Yena. Mięsna wersja też jest przepyszna, mąż próbował i zachwalał. Warto!

Na Arubie produkowane jest piwo Balashi. To koncernowy pilzner w kilku wersjach: zwykłej, w zielonej butelce smakuje trochę jak Heineken, Chill – lżejsza wersja piwa oraz dwa smakowe warianty: pomarańczowe i mango.


Zobacz również:

5 myśli na temat “Aruba – jak zaplanować pobyt i co warto wiedzieć przed przyjazdem

Dodaj własny

  1. Pojęcia nie miałam o istnieniu tej wyspy. Piękna, tropikalna, przyjazna, gdzie nawet osiołek ma swój azyl. Niestety, druga półkula i ceny nie zachęcają, chociaż widoki rewelacyjne!
    Zasyłam serdeczności

    Polubienie

  2. Czy jest mozliwosc wybrac sie razem z toba na jakas wyprawe .Mieszkam z mezem w Niemczech i szukamy kogos z kim moglibysmy gdzies w swiecie spedzic milo czas Duzo podrozujemy ale z kims zawsze razniej

    Czekam na odpowiedz i serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Joanna James Anuluj pisanie odpowiedzi

Witryna internetowa zbudowana na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑