Meksyk jest niesamowitym miastem. Pełnym kolorów i niesamowitej historii. To brama do eksplorowania Ameryki Środkowej. Mnie zauroczył i wiem, że na pewno tam wrócę, bo tyle jeszcze jest tu do zobaczenia!
Spędziłam tu tydzień i był to całkiem optymalny czas, w którym udało mi się zobaczyć najważniejsze atrakcje miasta.
Najlepsze miesiące żeby odwiedzić Meksyk są zimą. W grudniu i styczniu temperatury w ciągu dnia są idealne do zwiedzania, w nocy może być czasem trochę chłodniej, ale wystarczy mieć ze sobą lekką kurtkę.
Co robić przez tydzień w Meksyku? Kilka opcji poniżej:
1. Zobacz Piramidy Teotihuacan

Miasto piramid Teotihuacan powstało prawdopodobnie około 600 r p.n.e. Było to centrum religijne i miejsce pielgrzymek wielu plemion żyjących w Mezoameryce. Do dziś wzbudza wiele emocji i ogromny zachwyt, bo skupisko piramid jest bardzo rozległe i dość tajemnicze w swoich początkach.
Prawdopodobnie miejsce to swoją świetność i wielkość zawdzięczało kontrolowaniu niedaleko położonym kopalniom obsydianu, kamienia który w tamtym czasie w w tej części świata był bardzo cennym materiałem wykorzystywanym do tworzenia narzędzi i broni.
Trochę zmyłka z tymi piramidami, bo nie leżą wcale w mieście Meksyk, ale są jednak na tyle blisko, że można zaliczyć je do atrakcji tego miasta. Dojechać tu można w godzinę, ale mimo to powinno się na nie zaplanować na cały dzień. Kompleks jest rozrzucony na dużym terenie i warto spędzić tu kilka godzin by je obejrzeć.
Ja przyjechałam tu z wykupioną, jednodniową wycieczką, bo bardzo zależało mi, żeby zwiedzić to miejsce z licencjonowanym przewodnikiem. Nie zawiodłam się, moja pani przewodniczka, z wykształcenia archeolożka świetnie opowiedziała historię tego miejsca i Meksyku. A i zabrała nas na fantastyczny obiad! Jeśli jesteście zainteresowani taką formą zwiedzania tego miejsca, zostawiam link do strony wycieczki.
2. Obejrzyj na żywo pojedynek Lucha Libre

Według mnie to obowiązkowa rozrywka w Meksyku. Nawet jeśli nie jesteście fanami tego typu sportu warto wybrać się dla niesamowitej atmosfery tego wydarzenia. To 100% Meksyku w Meksyku.
Lucha Libre to meksykański wrestling, czyli show, w którym zamaskowani i umięśnieni (zazwyczaj) zawodnicy walczą między sobą w bardzo spektakularny sposób. I tak jak w amerykańskim wrestlingu choć wygląda to groźnie to wszystko jest to wyreżyserowany spektakl, w którym nie ma za dużo prawdziwiej walki.
Na Lucha Libre Meksykanie przychodzą całymi rodzinami, mimo późnej pory wydarzenia. Dzieciaki uwielbiają te widowiska, a najsłynniejsi luchadorzy są idolami na równi z gwiazdami piłki nożnej i muzyki. Przed wejściem na arenę można kupić maskę swojego ulubionego zawodnika.
Teoretycznie bilety da się kupić online na stronie Ticketmaster, ale nam pomimo wielu prób to się nie udało (odrzucało nam wszystkie karty płatnicze). Wybraliśmy się w końcu po prostu do Arena Mexico rano w dniu walki i kupiliśmy bilety bez problemu w okienku. Bilety są tanie (w środku tygodnia bywają tańsze niż w weekendy) i zaczynają się od 60 pesos od osoby (około 14 zł).
3. Odkryj starożytną sztukę w Narodowym Muzeum Archeologicznym

Jedno z moich najulubieńszych muzeów na świecie. Przepiękna architektura i oczywiście niesamowite skarby. Dla osób mieszkających w Europie, gdzie tak dużo eksponatów z tej części świata nie mamy, to niesamowite przeżycie zobaczyć zdobycze kultury Ameryki Środkowej. Jeśli macie czas i siły tylko na jedno muzeum w tym mieście, koniecznie wybierzcie właśnie to!
W tym muzeum w pigułce dowiecie się naprawdę prawie wszystkiego co musicie wiedzieć o dawnych kulturach zamieszkujących te tereny. Oczywiście najwięcej emocji wzbudzają zdobycze Majów i brutalne rytuały Azteków. Zobaczycie tu również niesamowite przedstawienia tutejszych bogów i dowiecie się wiele o mitologii. Poznacie tu też życie codzienne mieszkańców i ich zwyczaje, no i oczywiście słynną grę w piłkę nożną z obręczami umieszczonymi wysoko nad głowami graczy. To muzeum, w którym spokojnie spędzić można cały dzień.
4. Przepłyń się łodzią w Xochimilco

Xochimilco to sieć kanałów-pływających ogrodów będąca pozostałością rozległego systemu transportu wodnego zbudowanego jeszcze przez Azteków.
To atrakcja, która najlepiej sprawdza się w grupie ze względu na cenę i towarzystwo. Płaci się za łódź (około 600 pesos-jakieś 140zł), niezależnie ile jest na niej osób, więc jeśli podróżujecie sami warto na miejscu rozejrzeć się za jakąś grupką turystów i dołączyć do nich, żeby podzielić koszty i mieć towarzystwo. Jeśli nie wiecie jak się za to zabrać, można też zarezerwować wycieczkę, w której jedną z atrakcji jest właśnie przejażdżka.
To absolutne wyjątkowe przeżycie: śpiewający na kolorowych łodziach mariachi, sprzedawcy, którzy z łodzi obok serwują jedzenie i morze alkoholu. To trzeba zobaczyć! Aha i koniecznie zamówcie Micheladę! (To meksykański drink z piwa, przyprawy tajin, soku z limonki i soku clamato. Smak Meksyku w płynie.)
5. Podziwiaj murale

W historii Meksyku ogromną rolę odgrywają murale. Artyści tworzący w tym kraju ozdabiali nimi wnętrza ważnych instytucji publicznych. Pełniły one rolę edukacyjną i miały być formą sztuki dostępną dla wszystkich mieszkańców, nie tylko dla bogatych elit. Do dziś murale są wyjątkową częścią meksykańskich miast, spacerując ulicami napotkacie wiele ciekawych większych i mniejszych dzieł na fasadach budynków.
Jeśli chcecie obejrzeć te najsłynniejsze, historyczne dzieła wielkich, meksykańskich muralistów wybierzcie się do Muzeum Muralu Diega Rivery oraz Palacio de Bellas Artes. Warto pojechać również na teren Narodowego Uniwersytetu Meksykańskiego, tam na budynku biblioteki zobaczycie przepiękne mozaiki Juana O’Gormana nawiązujące m.in. do sztuki starożytnego Meksyku.
6. Zjedz najlepsze jedzenie na świecie

Jeśli wydawało Wam się, że jedliście dobre meksykańskie jedzenie, a nigdy nie byliście w Meksyku, to nic nie wiecie o meksykańskim jedzeniu. Kuchnia meksykańska jest tak bogata i różnorodna, że naprawdę zasługuje na odrębny wpis. Każdy region może pochwalić się własnymi daniami i ciekawymi recepturami.
Oprócz słynnych zwykłych tacos koniecznie trzeba spróbować tacos al pastor. Najlepsze dostaniecie w Taqueria „Orinoco” (jest kilka lokalizacji w mieście). Warto zjeść również mole poblano (kurczak w sosie z chilli i czekolady) czy tortas (meksykańskie kanapki). Genialnych restauracji w mieście jest mnóstwo, ja polecam szczególnie tą ze zdjęcia – El Habanerito.
Na deser zjedzcie churros z Churreria El Moro, a na śniadanie przepyszne wypieki z tutejszych kawiarni, ja zakochałam się w świeżych croissantach z kremem pistacjowym serwowanych w MIGA Cafe.
Czy jedzenie w Meksyku jest bezpieczne?
Wiele osób boi się wycieczki do Meksyku z powodów żołądkowych. Rozumiem, przeżyłam z trudem moją pierwszą wycieczkę do tego kraju. Jeśli jednak pijecie TYLKO butelkowaną wodę kupioną w sklepie i nie jecie surowego mięsa ani ryb (ceviche zostawiłabym w spokoju, mnie prawie zabiło) przeżyjecie wyjazd prawdopodobnie bez problemów zdrowotnych. Zalecam ostrożność.
7. Odwiedź Dom Fridy Kahlo

To był główny cel mojej wycieczki, o którym marzyłam od dziecka. Casa Azul to rodzinny dom Fridy Kahlo, w którym pod koniec życia mieszkała również ze swoim mężem, słynnym artystą, Diegiem Riverą. Fridę kojarzą wszyscy, nawet osoby, które o sztuką za bardzo się nie interesują. Jej tragiczne życie, fascynująca osobowość i niesamowita sztuka sprawiły, że stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych i najsłynniejszych meksykańskich artystek.
W domu nie znajdziecie zbyt wielu jej prac, za to całe mnóstwo fotografii i pamiątek z jej życia. W nietkniętym stanie obejrzycie kuchnię, którą sama udekorowała, a także jej pracownie i sypialnie. Czuć tu ducha artystki.
Wejście do tego muzeum należy wykupić z wyprzedzeniem (możecie to zrobić na tej stronie). Jest bardzo niewielkie i ma ograniczoną liczbę wejść dziennie. Warto o tym pamiętać, kiedy planujecie podróż. Na zwiedzanie domu możecie poświęcić około dwóch godzin (choć pewnie znajdą się tacy, którym godzina wystarczy).
8. Zrób zakupy na meksykańskim markecie

Jeśli kochacie zakupy to na meksykańskim targu dostaniecie palpitacji serca i oczopląsu. Nawet dla takiej osoby jak, ja która prawie nic nie kupuje na wycieczkach, ciężko było się trzymać za kieszeń. Ogrom przepięknych, ręcznie robionych kolorowych meksykańskich produktów przyprawia o zawrót głowy. Markety tu są przeogromne i przytłaczające, w bardzo pozytywny sensie. Kupicie tu pamiątki, ubrania, buty i jedzenie. Wszystko czego szukacie znajdziecie na markecie.
Polecam szczególnie dwa: sporych rozmiarów Coyoacan Market oraz nieco mniejszy, ale bliżej centrum Mercado de La Plata w Zona Rosa.
9. Spaceruj uliczkami Romy i Condesy

Roma i Condesa to najpiękniejsze i najbezpieczniejsze dzielnice Meksyku pełne ciekawych sklepików, barów, restauracji i kawiarni. Można spędzić tu co najmniej jeden dzień tylko spacerując w cieniu wielkich drzew i podziwiając piękną architekturę.
To też najlepsze dzielnice do szukania noclegu w stolicy Meksyku. Blisko wielu atrakcji i na tyle bezpieczne by możne było poczuć nocne życie miasta bez zbędnego stresu.

Świt jest piekny cudownie ze nam go otwieraszi tak pieknie opowiadasz o historii kulturze obyczajach kuchni. Zamykam oczy i widzę to wszystko.I kurcze mam ślinotok. Cudnie .Dziękuję bardzo. I proszę o wiecej.
PolubieniePolubienie