Los Angeles to przedziwne miasto kontrastów i kontrowersji. Miasto prawie bez komunikacji miejskiej, w którym zawsze stoisz w korku. Miasto po którym ludzie raczej nie spacerują, tylko przemykają po nim autem od parkingu do parkingu.
Nie mogę powiedzieć, że je lubię. No ale cóż, mieszkam tak blisko, że muszę się często o nie potknąć. Jestem w Stanach, a tu się mniej narzeka, bardziej akceptuje i działa. Szukam więc miejsc, które są ciekawe, intrygujące lub piękne. To pierwsza lista, takie absolutne must see w tym mieście. Ale mam też w zanadrzu drugą listę moich mniej oczywistych perełek, którymi też pewnie się niedługo z Wami podzielę.
A o ciekawostkach związanych z LA, skąd się wzięła jego nazwa i dlaczego jest stolicą kina, pisałam w poprzednim poście.
Olvera Street – najstarsza ulica w Los Angeles

Mała, niepozorna uliczka od której wszystko się zaczęło! To tu narodziło się miasto. Dziś wypełniona straganami z meksykańskimi pamiątkami, rękodziełem i stoiskami z tacos w przystępnych cenach. Można znaleźć tu najstarszy dom w Los Angeles – Avila Adobe wybudowany w 1818 roku. Warto zacząć zwiedzanie właśnie od tego dawnego serca miasta.
Hollywood Sign – jak dojść?
To chyba najbardziej rozpoznawalny symbol miasta. Najlepiej dostać się tu samochodem. Auto należy zaparkować w okolicy Beachwood Cafe i dalej iść pieszo, żeby uniknąć mandatu za niewłaściwe parkowanie. Strefa parkowania powyżej kawiarni w wielu miejscach jest przeznaczona tylko dla mieszkańców osiedla. Na mapach Google najlepiej ustawić sobie spacer do punktu Mt. Lee Dr. and Hollywood Sign Vista, tam przejść przez bramkę i cieszyć się pięknym widokiem, a potem przejść się jeszcze w kierunku The Last House on Mullholand, gdzie zobaczycie znak z bardzo bliska.
Sam spacer do znaku jest całkiem ciekawy. Lawiruje się pod górę, między domami starego Hollywood, które w większości, wbrew oczekiwaniom, nie są wcale tak spektakularne. Poza ich ceną oczywiście. O historii znaku pisałam tutaj.

Hollywood Walk of Fame – najtańsze pamiątki w Los Angeles
Trochę brudna, ale za to upstrzona gwiazdami Aleja Sław to kolejne miejsce, które każdy chce zobaczyć. Ogromny kontrast biedy i bogactwa, tak charakterystyczny dla tego dziwnego miasta, chyba najbardziej rzuca się w oczy właśnie tu. Ulica, która jest cieniem dawnej sławy miasta.
Wzdłuż alei zamknięte stoją dawne teatry, tylko kilka przetrwało do dziś. Warto zatrzymać się przy wyśmienitym teatrze Pantages, to tutaj pokazywane są najpopularniejsze broadwayowskie spektakle. Koniecznie trzeba też przystanąć przy Grauman’s Chinese Theatre, żeby dopasować swoje dłonie do tych odbitych przez gwiazdy kina. To przy tej ulicy znajdziecie najtańsze pamiątki w mieście. Choć czasami nienajlepsze jakościowo i generyczne.
Studio Filmowe – droga, ale obowiązkowa atrakcja

Będąc w stolicy kinematografii warto odwiedzić choć jedno studio. Muszę Was jednak zmartwić, bo prawdziwa produkcja filmowa przeniosła się już poza miasto. Stare studia są niewystarczające dla nowych filmów. Tylko Paramount Pictures dalej robi filmy na miejscu. Reszta to bardziej parki rozrywki/muzea. Chyba najchętniej wybieranym studiem do zwiedzania jest Universal, który oferuje miedzy innymi wyprawę do świata Harrego Pottera. Ceny biletów zaczynają się tu od 109 dolarów. Jeśli chcecie zobaczyć tylko studio, to Paramonut organizuje 2-godzinne zwiedzania za około 60 dolarów od osoby.
Griffith Observatory – niezapomniany widok na miasto i świetne obserwatorium

To moje ukochane miejsce w Los Angeles. Stare obserwatorium dziś służy jako muzeum, w którym odkryjecie przeróżne zagadki kosmosu. Genialna architektura w stylu art deco. Położony na wzgórzach kompleks jest idealny do podziwiania panoramy miasta. Wokół znajdziecie mnóstwo malowniczych ścieżek do spacerów. Wstęp darmowy!
The Getty – najpiękniej położone muzeum na świecie

Gdybym miała wskazać jedno muzeum, które koniecznie trzeba zobaczyć w LA to byłoby to The Getty. Według mnie jest to jeden z najpiękniej usytuowanych i zaprojektowanych kompleksów muzealnych na świecie. Można tu spędzić cały dzień oglądając sztukę, spacerując po tarasach i jedząc drugie śniadanie w pięknych ogrodach z widokiem na miasto.
Znajdziecie tu sztukę od średniowiecza do czasów współczesnych.
Płaci się tu jedynie za parking. Wstęp do muzeum jest darmowy, ale trzeba zarezerwować wejście na konkretną godzinę.
Walt Disney Concert Hall – dziwna bryła po środku miasta

Chyba najbardziej charakterystyczny budynek miasta, uważany nawet za jego wizytówkę. To filharmonia zaprojektowana przez Franka Gehry’ego. Przechadzając się po centrum na pewno ją zauważycie. Można ją kochać lub nie znosić, ale na pewno nie przejdziecie obok niej obojętnie.
Miłośnicy muzyki klasycznej mogą zostać na koncert. Bilety na niektóre wydarzenia zaczynają się od 20 dolarów za osobę. Aktualny repertuar znajdziecie na stronie.
Grand Central Market – dobre miejsce z jedzeniem w Los Angeles

Jeśli chcecie coś zjeść albo kupić świeże owoce i warzywa w centrum miasta wybierzcie się tutaj. Bardzo wyluzowany, ciekawy market, gdzie możecie spróbować kuchni z różnych stron świata i wypić piwo z lokalnych browarów. Kupicie tu też pyszne, amerykańskie pączki. Czasem na poziomie -1 organizowane są targi z rękodziełem.
Molo w Santa Monica – tu kończy się Droga 66

Może nie w samym LA, ale bardzo blisko, w malowniczym miasteczku Santa Monica kończy się słynna Droga 66. Znak informujący znajdziecie na ogromnym molo pełnym straganów i przeróżnych rozrywek. Z szerokiej plaży obok możecie podziwiać piękne zachody słońca. Samo miasteczko też jest pełne uroczych restauracji i sklepów, warto tu chwilę pospacerować.
Więcej o Los Angeles
Los Angeles – najciekawsze fakty, czyli co warto wiedzieć o Mieście Aniołów

nie byłem… wybierałem się, wybierałem i jakoś tam nie dojechałem… i trochę mi żal.
PolubieniePolubienie